top of page
Szukaj

Mefisto w garniturze, czyli Faust nie sprzedał duszy diabłu. Zrobił coś znacznie bardziej współczesnego. O legendzie w kontekście coachingu

  • Zdjęcie autora: coachingleczycki
    coachingleczycki
  • 16 sty
  • 3 minut(y) czytania

lustracja jest kolażem wykonanych ze skanów stron XVIII i XIX wiecznych książek wydawanych w cyklu tzw. Folksbucherei. Wydawnictwa te poza uproszczonym tekstem opowieści o Fauście zawierały zbiór fantastycznych, tajemnych formuł magicznych należących jakoby do legendarnego Maga oraz, uwaga ;), między innymi wzór cyrografu zawartego z diabłem.


Jest chyba jedną z najbardziej aktualnych i nowoczesnych postaci w literaturze europejskiej wczesnego romantyzmu, i to nie z powodu, że zawarł pakt z diabłem, ale dlatego, że chciał w życiu osiągnąć więcej, szybciej i to za wszelką cenę. W tym sensie Faust nie jest więc tylko bohaterem literackim. Można powiedzieć, że jest figurą każdego współczesnego człowieka rozwoju, a być może i pierwszym klientem coachingu.


Faust nie pragnął zła. Pragnął skuteczności


W klasycznych interpretacjach swojej postaci Faust, bywa potępiany za pychę, chciwość, nienasycenie w dążeniu do spełnienia. Ale jest to uproszczenie. Gdy spojrzymy na niego z dzisiejszej perspektywy, Faust ukazuje się nam jako człowiek wyjątkowo na swoje czasy wykształcony, inteligentny, pracowity i świadomy granic współczesnej mu wiedzy. I właśnie to było jego podstawowym problemem, gdyż zrozumiał, że nie może już dłużej żyć w świecie, w którym rozum nie przekłada się na sprawczość, a sens działania nie prowadzi do zmiany, gdy ograniczenia stawiają bariery nie do przebycia. Mag Goethego chciał doświadczenia, które idzie dalej, niż pozwalają ówczesne szkiełko i oko, chciał posiąść moc, ale przede wszystkim chciał, a wręcz domagał się realnego wpływu na swoje życie. Chciał żyć naprawdę, bez granic. Czy to nie brzmi znajomo? Można dziś śmiało więc powiedzieć, że Faust nie zawarł paktu z diabłem, ale że zawarł pakt z wizją szybszego, skuteczniejszego życia.


Coaching jako współczesny język tej samej potrzeby


Współczesny coaching, szczególnie coaching w podejściu Live, nie zajmuje się „naprawianiem ludzi”. Zajmuje się pomocą w chwili przejścia. Coach z klientem zajmują się konkretną sytuacją, chwilą, w której człowiek mówi: „Tak, jestem kompetentny, tak, wiem wiele. Ale to już nie wystarcza. Chcę iść dalej. Chcę czegoś więcej i jestem gotów zapłacić za to każdą cenę, tylko nie wiem, jaką”. Gdy znajdziemy się w takiej sytuacji, to będzie właśnie dokładnie ten sam moment, w którym Faust spotyka Mefista.


Ich pakt jako metafora decyzji rozwojowej


Pakt faustowski nie jest opowieścią o kuszeniu człowieka przez diabła i o słabości tego pierwszego, jest też opowieścią o nieodwracalności wyboru. Bo przecież każda realna zmiana w życiu coś kosztuje, wyklucza inne drogi i narusza dotychczasową tożsamość. Także coaching, jeśli jest prowadzony uczciwie, nie oferuje klientowi spełnienia, osiągnięcia celu bez zapłacenia ceny. Wręcz przeciwnie, coaching pomaga mu zobaczyć tę cenę, zanim zostanie zapłacona nieświadomie. Inaczej było u Fausta, gdyż mag przegrał, ale nie dlatego, że zawarł pakt z niewłaściwą osobą. Przegrał, bo nie wiedział, kim stanie się po zawarciu tego paktu.


Uczeń Fausta, czyli figura rozwoju


W XIX-wiecznych tekstach, które tworzono na kanwie dzieła Goethego, do których dziś wracam, obok Fausta pojawia się także postać jego ucznia, Jana Christiana Teneyro. Kim był więc tenże Teneyro. Otóż był człowiekiem, który obserwował mistrza, przejmował od niego fragmenty wiedzy, próbował naśladować jego drogę, ale tak jak i on nie rozumiał, jaka jest jej cena. Jest to figura niezwykle współczesna i również bardzo coachingowa. Bo wiemy dziś, że jednym z największych zagrożeń rozwoju nie jest stagnacja, lecz odrzucenie kreatywności i własnego doświadczenia, i ślepe naśladownictwo cudzej drogi. Coaching Live stoi tu dokładnie po przeciwnej stronie. Nie daje recept, nie sprzedaje cudownych paktów i nie obiecuje mocy bez odpowiedzialności.


Mefisto jako cień, nie wróg


W psychologicznym sensie Mefistofeles nie jest bytem zewnętrznym, ale jest funkcją. Swoją postawą i ofertą dla Fausta reprezentuje skróty w drodze do celu, racjonalizacje kontrowersyjnych decyzji, obietnice bez kosztów, czy wreszcie głos wewnętrzny, który podszeptuje: „zrób to szybciej, bądź sprytniejszy, osiągnij to bez bólu”. Każdy, kto pracuje rozwojowo z ludźmi, zna ten głos. Wiedząc o tym, coaching nie walczy z Mefistem, tylko uczy rozpoznawać, kiedy jego głos do nas przemawia. Dlaczego wracam dziś do Fausta? Żyjemy w epoce, która odrzuciła mity, ale nie przestała za nimi tęsknić. Zastąpiła je takimi pojęciami jak: produktywność, optymalizacja, czy „narzędzia zarządzania”. Faust więc w tym miejscu przypomina nam, że rozwój bez narracji prowadzi do wypalenia, a narracja bez refleksji do fanatyzmu. Coaching lokuje się więc dokładnie pomiędzy mitem i odpowiedzialnością, pragnieniem sukcesu i jego ceną, oraz wolnością i konsekwencją tej wolności. Faust jest postacią z odległej i już prawie zapomnianej baśni, w swoich dylematach powraca do nas jednak z siłą bardzo nowoczesnego przekazu. Gdzie jest, można zapytać. Ja widzę go wokół siebie, gdy rozglądam się wiedzę wielu Faustów, wybitnych, ale zmęczonych, skutecznych, a jednocześnie zagubionych. Ale widzę też wielu Mefistów, w formie szybkich rozwiązań, gotowych ścieżek, obietnic bez wystawiania rachunku. To, co chcę robić, również biznesowo, to przywracać głębię pytaniom o rozwój. Nie sprzedawać ludziom paktów. Nie oferować im iluzji, ale tworzyć przestrzeń, w której człowiek może zapytać: „Jeśli naprawdę tego chcę, kim będę potem?” To pytanie jest starsze niż coaching. Starsze niż psychologia. To pytanie Fausta, którego on jednak sobie nie zadał.

 
 
 

Komentarze


Kontakt

ul. Brzeziny 9

Maszyce 32-077

​​

Tel: +48 601 462 131

dariusz.leczycki.coaching@gmail.com

  • Facebook
  • Twitter
  • Instagram
  • YouTube

© Personal Life Coach.

Powered and secured by Wix

bottom of page